Jak powinien wyglądać raport z pozycjonowania, który otrzymujesz od firmy SEO?

Jak powinien wyglądać raport z pozycjonowania, który otrzymujesz od firmy SEO?

Raporty SEO – jak to wygląda w praktyce?

Niestety, ale bardzo często widzę sytuacje, w których jak już klient dostanie taki raport, to wielu przypadkach z jednej strony albo nie potrafi go zrozumieć, a z drugiej strony boi się, czy też nie chcę zapytać się o szczegóły – dlaczego pewne prace zostały wykonane, albo dlaczego nie zostały wykonane. Z reguły wynika to z nieznajomości zasad, jakie rządzą światem SEO, a szkoda. Ponieważ tak naprawdę większość z raportów, jakie miałem okazję analizować, są tylko zbiorem danych pobieranych przez API Google Analytics (czasem Search Console) i zaciąganych do równie bezpłatnego narzędzia Locker Studio (dawne Data Studio), gdzie za pomocą kolorowych wykresów czcionek, logotypu, klienta itp. można pokazać efekty, jakie jego strona uzyskała w wyniku prac SEO… ale przecież chyba nie o to chodzi. 

W końcu raport z pozycjonowania ma pokazywać przede wszystkim to, co, jak i dlaczego zostało wykonane w ramach umowy. To, że strona zajmuje w wyszukiwarce określone pozycje, wcale nie oznacza, że tylko firm SEO się do tego przyłożyła. W końcu bardzo często właściciel samodzielnie prowadzi bloga, uaktualnia opisy usług czy też opisy produktów, więc jakby na to nie patrząc – również prowadzi działania SEO. Dodatkowo duży wpływ na pozycję strony w wyszukiwarce ma dzisiaj staż domeny w sieci, więc skrajnej sytuacji może się okazać, że firma SEO nie będzie nic robić. Będzie jednak wysyłać ładnie wyglądający raport z Locker Studio, a tak naprawdę to sam właściciel nawet o tym nie wiedząc, ale, płacąc za usługę pozycjonowania, będzie myślał, że pozycjonowanie, za które płaci, przynosi mu namacalne efekty, a wystarczyłoby tylko wiedzieć, o co zapytać firmę SEO, aby dojść do wniosku, czy tego typu współpraca w ogóle ma sens. Dlatego po odsłuchaniu tego odcinka będziesz wiedzieć, jak powinien wyglądać idealny raport, jaki otrzymujesz od firmy SEO, aby mieć pewność, że rzeczywiście odzwierciedla on pracę, jaką firma SEO wykonała przy Twojej stronie.

Jakiś czas temu poprosiłem przedsiębiorców o to, aby powiedzieli mi, co ich najbardziej denerwuje. W raportach SEO uzyskałem między innymi takie odpowiedzi: Brakuje mi wiedzy, jak zweryfikować to, czy firma SEO robi to dobrze, brakuje mi przejrzystości w tym, co jest realizowane i kiedy na przykład dostaje tylko raport, jak na dane hasło reaguje Google i na jakiej pozycji jest strona. No i wtedy mam wrażenie, że po 2 tygodniach prac wszystko się zostawia samemu sobie. Albo jeszcze inna uwaga: Skąd mogę wiedzieć, że mnie nie oszukują? Ja się na tym kompletnie nie znam?

W tego typu stwierdzeniach jest sporo racji, ponieważ tak naprawdę większość raportów z pozycjonowania nie prezentuje tego, co powinno. Zamiast skupiać swoją uwagę na pokazaniu klientowi, jakie czynności zostały wykonywane w ramach umowy, tak naprawdę klient dostaje jakieś kolorowe wykresy, tabelki oraz ciągi liczb, których nikt mu nie chce wytłumaczyć, a on sam boi się zapytać, aby nie wyjść na idiotę.

Z drugiej strony, jak po takiej konsultacji uzyska informacje, że tak naprawdę dane te pochodzą z bezpłatnych narzędzi, jak Google Analytics czy Search Console, to zmienia podejście i zaczyna się denerwować, bo właśnie dotarło do niego, że dostaje od wielu już miesięcy raport, który zamiast pokazywać to, co firma SEO wykonała przy jego stronie, tak naprawdę pokazuje mu informacje, do których ma dostęp w zasięgu ręki. Ot, wystarczy przełączyć się na konto Google Analytics, albo Search Console – ktoś mógłby powiedzieć. No dobrze, ale przecież klient nie ma prawa znać się na wszystkim. Jak jedziemy do warsztatu mechanicznego, to nie musimy znać się na tym, w jaki sposób wymieniać olej w skrzyni biegów. Jak idziemy do fryzjera, totalnie nie powinno nas interesować, jakimi nożyczkami jesteśmy strzyżeni – liczy się w końcu tylko efekt, prawda? 

Nie wiem dlaczego, ale w dalszym ciągu wiele osób wychodzi z założenia, że pozycjonowanie to jest jakaś magia, a co za tym idzie, nie można uzyskać informacji odnośnie do czynności, jakie wykonuje firma SEO. To duży błąd, ponieważ po pierwsze klient powinien pytać, jeżeli czegoś nie rozumie, powinien zadać pytanie, co oznacza dana kolumna w raporcie? W jaki sposób zinterpretować prezentowany wykres? Co oznacza w tym miejscu wzrost, a w tym miejscu spadek jakiegoś wskaźnika? Nie wiem jak wy, ale dla mnie im coś jest bardziej kolorowe i bardziej obfite, tym od razu mam wrażenie, że w środku znajduje się mało konkretów, a bardzo dużo wypełniacza.

Po drugie klient powinien wiedzieć co, jak i dlaczego zostało zrobione w końcu pozycjonowanie. To jest proces budowania marki i każdy klient bez wyjątku powinien wiedzieć, jakie prace firma SEO wykonuje przy jego stronie, a jeżeli nie wie – powinien doprowadzić do tego, aby firma SEO potrafiła odpowiedzieć mu na to pytanie, a jeżeli nie będzie umieć odpowiedzieć na to pytanie, powinien zapytać 2 i 3 raz, a tak naprawdę dopóty, dopóki nie uzyska satysfakcjonującej go odpowiedzi, albo też nie straci cierpliwości do osoby, której zadaje pytanie. No dobrze, skoro temat nie jest taki oczywisty, to jak w takim razie powinien wyglądać idealny raport z pozycjonowania Twojej strony, tak abyś jako klient miał poczucie, że wiesz, za co płacisz i dlaczego płacisz – aby było to możliwe, powinieneś otrzymać jeden z 3 rodzajów takich raportów. Raport podstawowy, średnio zaawansowany lub raport zaawansowany, dlaczego akurat nie taki podział? Przyjrzyjmy im się może z bliska.

Raport podstawowy

Obowiązkowym elementem tego typu raportu jest krótkie zestawienie wykonanych prac. Zestawienie, które może być zaprezentowane w formie tabeli albo opisu. Na przykład: napisano jeden artykuł na bloga, zoptymalizowano 2 opisy produktów, sprawdzono szybkość wczytywania strony itp. Tego typu zestawienie powinno być wysyłane do klienta razem z fakturą, tak aby uniknąć sytuacji, w której klient po miesiącu ciszy ze strony firmy pozycjonującej w końcu dowiaduje się, co u niej słychać, otrzymując na maila fakturę. 

Do takiego raportu można oczywiście dołączyć raport z widocznością strony w wynikach wyszukiwania no jakiegoś ściśle ustalonego zakresu słów kluczowych. Bardzo ważne jest tylko to, aby to nie było narzucone 5,10,15 ba, góra 30 słów kluczowych. Moim zdaniem niezależnie od tego, jakiej wielkości jest pozycjonowana strona, raport powinien zawierać minimum kilkadziesiąt, a najlepiej 100,200 słów kluczowych po to, aby w sposób jak najbardziej pełny pokazać klientowi, jak kształtuje się widoczność jego strony w wynikach wyszukiwania, w jaki sposób to, co zostało mu przedstawione też w raporcie za poprzedni miesiąc, czyli ów napisany artykuł, owe dobrane słowa kluczowe, owo sprawdzenie szybkości wczytywania strony, przełożyć się może na to ilu nowych klientów pozyska jego firma. Jeżeli klient uzyska tylko informację odnośnie tego pod, jakie słowa kluczowe jego strona wyświetlała się wynikach wyszukiwania, skąd były wejścia na jego stronę, jakie podstrony w obrębie jego serwisu cieszyły się dużym zainteresowaniem… – no cóż, nie wiem jak dla was, ale dla mnie taki raport jest kompletnie bezużyteczny. 

Zatrzymajmy się na chwilę przy tych słowach kluczowych. W jaki sposób najczęściej wygląda dobór takich słów? Klient mówi, że chce się pozycjonować, więc firma SEO przygotowuje zestawienie słów kluczowych, pod które warto to zrobić. Nie informuje jednak klienta, w jaki sposób jest to zrobione. Przedstawia mu listę tylko słów – jest ich 5,10,15,30 – rzadko zdarza się, żeby ta ilość przekraczała 50, ponieważ klient słyszy, że specjalista mówi, że to muszą być takie słowa, więc wychodzi z założenia, że one są dobre i tyle i współpraca się rozpoczyna. A jak to powinno wyglądać tak naprawdę?

Cofnijmy się do początku. Klient zgłasza się do firmy SEO – mówi, że chce pozycjonować swoją firmę. Powiedzmy zajmującym się układaniem trawnika z rolki w Szczecinie. Firma SEO powinna przygotować mu zestawienie słów kluczowych na podstawie analizy ruchu, jaki jest widoczny w Search Console, w Google Analitics, a także w zewnętrznych narzędziach typu Semstorm, tak aby potencjalni klienci uderzyli do niego, a nie do konkurencji. Jest jeszcze jeden wariant – skrajność, gdzie to klient wysyła firmie SEO słowa kluczowe, pod które chce, aby to jego strona znajdowała się wysoko w wynikach wyszukiwania – dobra firma pozycjonująca nie powinna jednak w ciemno zgodzić się na to, ponieważ z mojego doświadczenia widzę, że bardzo często takie słowa kluczowe nie są warte uwagi klienta. Klienci bowiem mają skłonność do generalizowania, czyli skupiania swoje uwagi na bardzo prostych, najczęściej wyszukiwanych w słowach kluczowych, ale w wielu przypadkach owe słowa nie generują potencjalnych klientów. To właśnie rolą firmy SEO jest zwrócić klientowi na to uwagę, ponieważ jeżeli tego nie zrobią, to proces pozycjonowania nie będzie przebiegał we właściwy sposób, a oczekiwane przez klienta efekty, które są przypomnę – nie pozycjami w wynikach wyszukiwania, ale zapytaniami ze strony potencjalnych klientów – mogą pojawić się bardzo późno albo nawet nigdy. Omówiony przeze mnie raport podstawowy, jest absolutnym must have, jakie każdy powinien otrzymać od swojej firmy SEO. 

Jeżeli co miesiąc do faktury dostajesz tylko zestawienie słów kluczowych i pozycji, jakie zajmują one wynikach wyszukiwania, to nie obraź się, ale coś jest nie tak i powinieneś się lepiej zainteresować tym, za co tak naprawdę płacisz, a jeżeli nie rozumiesz w ogóle raportu, jaki otrzymałeś od firm SEO, to pierwsze co powinieneś zrobić to chwycić za telefon i natychmiast do niej zadzwonić, a nie wyszukiwać w Internecie informacji na temat tego, w jaki sposób sprawdzić, co robi firma SEO. 

Aby zamknąć temat raportu podstawowego, wspomnę jeszcze, że jest on idealny dla klienta, który samodzielnie pozycjonuje swoją stronę, a firmę SEO ma tylko do doraźnego wsparcia i ogólnego nadzoru nad stroną tego typu raport nie powinien mieć miejsce w sytuacji, w której to tylko firma SEO pracuje, a klient na przykład nie ma czasu na to, aby wiedzieć, co się dzieje z jego stroną. Dlaczego? Ponieważ raport podstawowy nie pokaże mu faktycznie wykonanego zakresu prac, pokaże mu tylko kolorowe tabelki i wykresy, a to w przypadku nieświadomego klienta jest kompletnie bezwartościowe i niestety bardzo często prowadzi do nadużyć. Przejdźmy teraz do drugiego rodzaju raportu.

Raport średnio zaawansowany 

Raport średnio zaawansowany w porównaniu do raportu podstawowego różnią się de facto tylko jedną kwestią. Pokazuje on bowiem zestawienie wykonanych prac w sposób bardziej rozbudowany tak, aby klient dokładnie wiedział, co zostało zrobione, czyli np. o ile pozycja w raporcie podstawowym brzmiała: napisano jeden artykuł, to w raporcie średnio zaawansowanym powinieneś dostać więcej informacji, np. odnośnie do tego, jaki to był artykuł, kiedy został napisany, czy został zamieszczony na stronie itp. Jeżeli w raporcie podstawowym miałeś informacje: dobrano słowa kluczowe, to w raporcie średnio zaawansowanym powinieneś otrzymać zestawienie tych słów kluczowych, albo chociaż link do dokumentu np. dokumentu Google, w którym taki raport będziesz mógł podejrzeć. Jeżeli w raporcie podstawowym znajdował się zapis, sprawdzono szybkość wczytywania strony, to w raporcie średnio zaawansowanym powinny pojawić się dodatkowe szczegóły np. wyniki testu wraz z odnośnikiem oraz komentarzem, co należy poprawić i dlaczego tak, aby w wyniku tych prac prędkość wczytywania strony klienta uległa znacznemu przyspieszeniu. 

Szczegółowość to jednak tylko jedna różnica. Drugą bardziej istotną jest kwestia czasu przygotowania tego raportu. O ile bowiem w przypadku raportu podstawowego klient otrzymuje go najczęściej dopiero na końcu miesiąca wraz z fakturą, o tyle w przypadku raportu średnio zaawansowanego klient powinien mieć dostęp do takiego raportu w czasie rzeczywistym, tak aby móc na bieżąco reagować na to, co, jak i dlaczego jest wykonywane przy jego stronie. Wbrew pozorom organizacja pracy tutaj nie jest taka trudna. Jest wiele różnego rodzaju narzędzi online, które mogą ułatwić taką pracę od systemów do zarządzania projektami, jak na przykład Trello – po systemy, które oferują nam takie firmy jak Google czy Microsoft. Bieżący dostęp do informacji jest bardzo ważny, ponieważ pozwala klientowi reagować szybciej na to, co dzieje się z jego stroną oraz daje mu poczucie panowania nad całym procesem pozycjonowania, aby w konsekwencji na koniec miesiąca, kiedy otrzymano fakturę od firmy SEO, mógł ją spokojnie zapłacić, wiedząc, że wie, za co ona została wystawiona.

Raport średnio zaawansowany jest idealny dla klienta, który współpracuje na bieżąco z firmą SEO, a nie tylko kontaktuje się z nią raz, dwa czy to maksymalnie parę razy w miesiącu. Jest on również idealny w sytuacji, gdy zarówno klient, jak i firma SEO wspólnie dążą do osiągnięcia celu, a przypomnę, że celem pozycjonowania nie są pozycje, tylko zwiększenie ilości klientów u klienta firmy SEO. Przy takim raportowaniu, jaki daje raport średnio zaawansowany ewentualne problemy, czy niedociągnięcia współpracy są na bieżąco namierzone i usuwane tak, aby cały proces pozycjonowania przebiegał gładko i bez żadnych problemów. Został nam jeszcze jeden rodzaj raportu – zaawansowany.

Raport zaawansowany 

Raport zaawansowany poza prezentacją wszystkiego tego, o czym mówiliśmy przy okazji raportu średnio zaawansowanego, ma klientowi także pokazać, w jaki sposób działania, jakie wykonuje firma SEO, wpływają na proces pozyskiwania nowych klientów. I tak na przykład w przypadku firmy usługowej możemy mówić o pokazaniu w takim raporcie ilości zapytań czy połączeń telefonicznych, jakie zostały wygenerowane dzięki firmie SEO – w przypadku sklepu, dzięki analizie porzucenia koszyka i wdrożonym działaniom naprawczym można klientowi pokazać, w jaki sposób na przykład zwiększyła się sprzedaż w sklepie przy niezmienionym wolumenie ruchu. Bardzo ważne jest tutaj podkreślenie, że tego typu raport wymaga wdrożenia i konfiguracji tak zwanego Google Tag Managera, dzięki czemu możliwe jest mierzenie zachowań użytkowników na stronie zachowań, które mają kluczowy wpływ na proces pozyskiwania klienta.

Czy raport zaawansowany jest dla każdego? No nie do końca. Przeznaczony jest dla bardzo świadomych klientów i z racji konieczności poświęcenia na dodatkowe prace znacznego nakładu czasowego, a także środków finansowych. Najczęściej występuje on w przypadku dużych stron oraz sklepów internetowych, które mają już ugruntowaną pozycję w wyszukiwarce i generują z niej duży ruch. Jeżeli Twoja strona jest mało zasobna, treść powstała. Nie wiem, miesiąc, pół roku temu. Jeżeli Twój sklep dopiero raczkuje, jeżeli nie masz opisu w kategorii i opisów produktów, to w pierwszej kolejności powinieneś najpierw zadbać o to, aby uzupełnić Twoją stronę o wszelkie niezbędne treści. Ponieważ bez tego nie będziesz miał takiej liczby danych, aby raport zaawansowany miał u Ciebie rację bytu. Z mojego doświadczenia wynika, że mało który klient decyduje się na początku procesu pozycjonowania, aby wydać kwotę kilku tysięcy złotych w sytuacji, gdy ruch jest mały, strona nie ma bloga, nie ma opisów produktów, usługi nie są opisane, a sam serwis dosyć wolno się wczytuje. To tak, jak z jazdą samochodem – możemy pędzić autostradą 100 km/h na 3 biegu, a możemy wrzucić sobie dziewiątkę, zakładając, że jedziemy na przykład mercedesem i od razu poczujemy nie tylko większy komfort z jazdy, ale także i nasza jazda będzie bardziej ekonomiczna. Ponieważ spalanie spadnie nam co najmniej o kilkaset procent. Jeżeli byłbym na miejscu klienta firmy SEO, to zdecydowanie bardziej wolałbym przeznaczyć mój czas w pierwszych kilku miesiącach prowadzenia strony na to, aby uzupełnić ją o wartościową treść, a dopiero później skupić się na opomiarowaniu sklepu czy strony tak, aby zacząć zbierać informacje o użytkownikach, którzy pojawiają się na stronie, ktoś mógłby powiedzieć, że nie ma co czekać te kilka miesięcy.

No cóż, dzisiaj pozycjonowanie zajmuje bardzo wiele czasu i nie oczekuj, że przez kilka pierwszych miesięcy od postawienia Twojej strony będą ją odwiedzać rzeszy internautów. Z reguły pierwsze parę miesięcy to poziom odwiedzi na poziomie kilku, góra kilkunastu. Dlatego tak ważne jest, aby ten początkowy czas wykorzystać na uporządkowanie strony, sprawdzenie, czy jest dostosowana do wyświetlenia na urządzeniach mobilnych, sprawdzenie, czy szybko się wczytuje oraz najważniejsze uzupełnienie o podstawowe treści, a także rozpoczęcie prowadzenia bloga oraz opisania wszystkich stron usługowych czy produktowych. 

Na koniec – w przypadku raportu zaawansowanego klient powinien być mocno zaangażowany, ponieważ to on będzie podejmował kluczowe decyzje na podstawie zebranych wyników. Oczywiście współpraca z firmą SEO będzie tutaj potrzebna, ponieważ będzie ona mogła pomóc mu podjąć optymalną decyzję, ale to też oznacza, że także firma SEO będzie musiała się mocno zaangażować, ponieważ w przypadku tego typu raportu klient z reguły nie jest już klientem mało uświadomionym, tylko w niejednym wypadku posiada wiedzę, której nie powstydziłyby się wielu specjalistów od pozycjonowania.

I tym sposobem dotarliśmy do odcinka.

Teraz już wiesz, dlaczego raport SEO to dla ciebie ma być w pełni zrozumiały, a nie być tylko dokumentem, który dostajesz, bo tak się na to umówiłeś. Dowiedziałeś się także, jakie są rodzaje raportów. Przypomnę: podstawowy, średnio zaawansowany oraz zaawansowane i dla kogo, dla jakiego rodzaju klienta są one optymalnym rozwiązaniem.

Jeśli nasunęły Ci się jakieś pytania, pamiętaj, że możesz ze mną w każdej chwili skontaktować.

Do usłyszenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *