Po updacie algorytmu? Co dalej z domenami regionalnymi?

Parę dni temu pisałem o zniknięciu dużej części domen regionalnych – raportowały to osoby na różnych forach poświęconych SEO.

Wczoraj umieściłem na Forum Google konkluzję, że wygląda mi to na powolne „włączanie update’u” – i chyba tak rzeczywiście było.

Osobiście zaobserwowałem parę stron regionalnych, zadbanych, które na parę dni zniknęły z Google. Pamiętając jednak o tym, że zniknięcie strony do kilku dni, jak to często podkreśla Guglarz, to naturalne zjawisko w SERPach, które może mieć miejsce – czekałem z ciekawością, co dalej.

No i stało się. Dzisiaj kilka osób zgłaszało na Forum, że strona ich „cudownie wróciła”. Sprawdziłem te kilka stron ze swojej strony i … to samo – już się wyświetlają.

Wniosek?

Nie przesadzać i nie denerwować się od razu, jak strona znika.  Swoją drogą jestem ciekawy, jak to wpłynie na stricte zaplecza pozycjonerskie – przypomnę, że Guglarz wspomniał w tym wątku:

Myślę jednak że ilość zapleczy itp. na polskich regionalnych domenach wkrótce znacznie spadnie 😉

Oby tak się stało – czyżby Google znalazło w końcu jakąś receptę na strony tworzone tylko pod punkty pod SWLe?

Jak Wasze strony – te „lepsze” – zaobserwowaliście zniknięcia, a potem „powroty” do wyników wyszukiwania?

4 komentarze do “Po updacie algorytmu? Co dalej z domenami regionalnymi?

  1. Domeny, o których pisałem w komentarzach do poprzendiego newsa wróciły – i to jest dobre. Za to nie spały w czeluść regionalne spamiarki, które w tym tygodniu dostaly wystrzal w górę – i to już jest nienajlepsze.

    1. „SEO jest dla cierpliwych” – jak już Guglarz mówi, że się będzie działo, to pewno będzie. Zobaczymy, jak wyglądać będzie sytuacja za parę tygodni…

  2. Dla cierpliwych, a jednoczesnie nie-łatwowiernych. Cierpliwym trzeba być przy pracy, a nie-łatwowiernym przy słuchaniu komunikatów PR-owych Google, o tym, jak to każda zmiana jest chirurgicznie przeprowadzana 🙂

    1. Myślę, że większość osób siedzących w temacie od dawna, doskonale o tym wie. Zresztą gdyby było inaczej już dawno zniknęłyby różne ulepszacze.
      Mnie bardziej dziwią „awantury” osób, które o tym wiedzą, a ma każdym kroku najeżdżają na Google – jakie to źle, be i w ogóle. Jednocześnie ich całą wiedza o SEO sprowadza się do SWLa. Wiele stron takich widziałem o nadal widzę – wystarczy je tylko zoptymalizować i dla niektórych fraz spokojnie wejść do top10. No ale do tego trzeba trochę znać temat…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *